Świat się zmienia i zmienia się Turcja, lecz nie wszystkim podoba się kierunek, w którym zmierza.
Poczucie obowiązku kontynuowania kupieckiej tradycji staje się demonem, który dręczy dorosłych synów Cevdet Beja. Zarówno Osman, jak i Refik próbują sprostać roli, z lepszym lub gorszym rezultatem. Po śmierci ojca Osman przejmuje interesy ojca i udaje mu się jakoś dopasować do oczekiwań rodziny i wcisnąć w garnitur przedsiębiorcy. Stres i znudzenie leczy w ramionach kochanki. Refik zaś jest wizjonerem znudzonym luksusowym, pustym mieszczańskim życiem. Zaczytuje się w poezji Friedricha Hölderlina, a jego przyjaciel Ömer uważa się za tureckiego Rastignaca. Żaden z nich nie pasuje do tej ziemi, obaj próbują więc zmieniać zastaną rzeczywistość, lecz Turcja nie pozwala im na zmiany. Z czasem Ömer rezygnuje z ideałów, popada w marazm, a tureckość go wchłania. Staje się jej częścią. Tymczasem pokonany Refik w głębi duszy wciąż wierzy – w Hölderlina, w Rousseau, w ideały. Pozostaje więc tym innym, obcym, samotnym i nierozumianym. Spadkobierców Cevdet Beja i ich przyjaciół trawi ta sama choroba: obsesja stania się kimś, potrzeba nadania życiu jakiegoś wyższego celu i sensu.