Tajemnicę przeszłości zna już tylko on, ponieważ żona generała Krystyna, zmarła wiele lat temu. I tylko Konrad może odpowiedzieć na pytania, jakie stawiał sobie generał. 41 lat i 43 dni – tyle czasu minęło, odkąd Konrad opuścił bez słowa pożegnania przyjaciół. Generał, po wielu latach głębokich analiz zachowań przyjaciela i swojej żony Krystyny jest pewien, co kierowało ich czynami, ale nie ma stuprocentowej pewności. Czy tak naprawdę chce to usłyszeć teraz z ust przyjaciela? Gdyby tak było, nie spaliłby pamiętnika żony bez wcześniejszego przeczytania zawartych w nim treści. Woli wierzyć w to, co sam odkrył podczas samotnie spędzonych dni. Jedno słowo za dużo z ust przyjaciela mogłoby sprawić, że spokój, który udało mu się osiągnąć, zostałby zakłócony. Znaczną część powieści stanowi monolog generała, a jego wypowiedzi są podsumowaniem najważniejszych okresów życia. Mimo to nie potrafi dostrzec własnej winy w tym co zaszło. Jest pewien, że dzieliły ich różnice społeczne i te wynikające z osobowości. Pada wiele przypuszczeń i domysłów, jednak rezultaty rozmowy nie przynoszą ostatecznego rozstrzygnięcia. Na koniec spotkania jednak obaj zgadzają się z tym, że wszystkiemu winna jest namiętność. Żar przenikający serca, dusze i ciała, by palić się w nich aż do śmierci.