Jana Kochanowskiego, Daniela Naborowskiego, Wandę Chotomską, Mirona Białoszewskiego, Wisławę SzymborskąA. Bikont, J. Szczęsna, Epitafia, czyli uroki roztaczane przez niektóre zwłoki.M. Parlicki (red.), Jowialna twórczość funeralna: Antologia wesołych epitafiów i nagrobków, s. 7–9. czy Mariusza ParlickiegoM. Parlicki, Wesołe epitafia i inne śmiertelnie niepoważne wiersze, s. 1–120.M. Parlicki, Osądy ostateczne i niecierpiące zwłoki: Satyry, bajki, moskaliki, fraszki, epitafia, s. 70–98..
Epitafium mogło też zawierać portret zmarłego (malowany lub płaskorzeźbiony) albo scenę figuralną, a także odpowiednie symbole, herby i elementy alegoryczne. Mogło być również pomnikiem nagrobnym w postaci ozdobnej płyty albo tablicy z napisem ku czci zmarłego – najczęściej nie w miejscu pochówku, lecz w innym związanym z daną osobą, np. w kościele (na ścianie, filarze lub posadzce). Wśród epitafiów wystawianych dzieciom znamienne jest to, że poniżej drugiego roku życia niemal nigdy nie określa się jako „przedwcześnie zmarłych”.