Mąż Tamary, Oleg, zeznał, że jego żona zamierzała podtruwać i zniechęcić dzieci do jedzenia w stołówce, aby mogła z niej wynosić więcej żywności. Zamordowana wcześniej Natalia Kucharenko krytykowała Iwaniutinę, grożąc, że zostanie zwolniona.
W toku śledztwa ustalono, że rodzina Iwaniutiny, w tym jej rodzice i siostra wcześniej dokonywały zabójstw skłóconych z nimi osób, przy pomocy płynu Clerici, zawierającego związki talu. Wśród ofiar był mąż i szwagier Tamary oraz jej sąsiad, który denerwował rodzinę, bo zbyt głośno oglądał telewizję. Truciznę dostarczył zaprzyjaźniony pracownik Instytutu Geologii, przekonany, że będzie wykorzystana do deratyzacji. Ofiarą morderczej rodziny padło 40 osób, z czego 13 zmarło. Tamara Iwaniutina osobiście doprowadziła do śmierci dziewięć osób, kolejne dwadzieścia próbowała otruć.
Wyrok i śmierć Proces trwał kilka miesięcy. Iwaniutina w ostatnim słowie przyznała się do zarzucanych czynów, ale nie prosiła o wybaczenie rodziny swoich ofiar twierdząc, że tak została wychowana. Wszyscy oskarżeni zostali uznani za winnych serii zabójstw i usiłowania zabójstw.