Termin ten najbardziej rozpowszechniony został przez Henriego Brémonda – francuskiego literaturoznawcę, kiedyś jezuitę i filozofa katolickiego, jednego z teologicznych modernistów. Jednak błędem jest twierdzenie, że on sam przyczynił się do pojawienia się tego terminu w literaturoznawstwie. Inspiracją dla niego byli m.in. Jacques Maritain (Granice poezji; Fontières de la poésie et d’autres essais, 1926), Nikołaj Bierdiajew (Nowe Średniowiecze; 1924), Thomas Stearns Eliot (Zadania poezji; Conclusion; 1923, w: The Use of Poetry and the Use of Criticism, 1933). Bazując na ich dziełach Brémond stworzył szkołę w Aix- en-Provence dla pisarzy, którzy inspirowali się ideą czystej poezji.

Sztuka, w tym poezja, była w epoce romantyzmu przez wielu rozumiana i podnoszona do rangi religii. Była aktywnością, od której oczekiwano, że przyniesie doznania estetyczne, które ostatecznie zastąpią uczucia religijne. A więc poezją w takim rozumieniu nie musiał być tekst literacki, mógł to być krajobraz, pięknie skomponowana i zagrana muzyka, czy nawet widok osoby, którą darzy się uczuciem. Ale przede wszystkim uczucia religijne, które zbliżały do odczuwania Boskości.