Czynnikiem sprzyjającym amerykańskiemu rajdowi była zła pogoda przed i w trakcie ataku, która utrudniła Japończykom wczesne rozpoznanie, nie wykluczyła go jednak całkowicie, co umożliwiło japońskiemu lotnictwu przeprowadzenie ataków lotniczych na krążowniki i dwa niszczyciele wysunięte przed resztę zespołu adm. Halseya w celu ostrzału artyleryjskiego. Zła pogoda spowodowała, że jeden z SBD Dauntless eskadry VS-6 nie zdołał prawidłowo wystartować z pokładu i wpadł do oceanu. Opóźnił się też o 30 minut start grupy lotniczej w składzie sześciu myśliwskich Grumman F4F Wildcat (VF-6), 36 SBD Dauntless (VB-6, VS-6) i dziewięciu uzbrojonych w bomby torpedowych samolotów Douglas TBD Devastator (VT-6). thumb|left|Douglas SBD Dauntless z VB-6 tuż przed startem na Wake 24 lutego 1942 roku rano Opóźnienie startu grupy lotniczej spowodowało, że japońskie samoloty rozpoznawcze wykryły zbliżający się do atolu zespół dwóch krążowników i niszczycieli USS „Maury” oraz „Balch”, które zostały w zaatakowane przez samoloty Nakajima E8N. Japoński atak bombowy okazał się jednak nieskuteczny, zaś wobec zbliżającej się amerykańskiej pokładowej formacji uderzeniowej, Japończycy zmuszeni byli ratować się ucieczką.