W 1795 r. żołnierze pruscy rabujący Skarbiec Koronny, nie mając świadomości ich znaczenia, nie ukradli ich. Wykorzystał to Tadeusz Czacki, któremu udało się wywieźć potajemnie odnalezione miecze i przekazać do kolekcji Czartoryskich w Puławach. Po upadku powstania listopadowego i likwidacji muzeum Izabeli Czartoryskiej właścicielem mieczy grunwaldzkich został proboszcz parafii we Włostowicach. Ukrywał je na miejscowej plebanii do 1853 r., gdy przypadkowo znalazł je patrol żandarmerii carskiej i zarekwirował jako nielegalną broń. Wywiezione do Zamościa tam zaginęły. Nie są znane ich dalsze losy.

Miecze Augusta III W 1733 roku miecze grunwaldzkie wraz ze Skarbcem Koronnym zostały ukryte na Jasnej Górze. W 1734 roku podczas koronacji królewskiej Augusta III Sasa i Marii Józefy Habsburżanki zastąpiono je parą innych mieczy, które na tę okoliczność przygotowano w Dreźnie. Do śmierci króla Augusta III były one przechowywane na Zamku Królewskim w Warszawie i wykorzystywane podczas ceremonii dworskich. W 1736 roku posłużono się nimi podczas egzekwii Augusta II w kościele Przemienienia Pańskiego w Warszawie. Po 1763 roku zostały wywiezione wraz z innymi prywatnymi insygniami królewskimi do Saksonii.