8 listopada 2005 roku odbyły się regionalne wybory w USA. Wybierano m.in. gubernatorów stanów New Jersey i Wirginia, burmistrza Nowego Jorku i rozważano propozycje w referendach w Kalifornii i Teksasie.
New Jersey Tu zdecydowanie (bo aż 10 punktami procentowymi) wygrała Partia Demokratyczna, której kandydatem był Jon Corzine, obecny senator. Jego przeciwnikiem z ramienia Partii Republikańskiej był biznesmen i były senacki kandydat Doug Forrester. Corzine'a poparli m.in. były prezydent Bill Clinton.
Wirginia Urządujący popularny demokratyczny gubernator Mark Warner (który jest wymieniany jako jeden z potencjalnych kandydatów w wyborach prezydenckich w roku 2008) nie mógł, zgodnie z prawem stanu, ubiegać się o drugą kadencję. Tak też demokraci nominowali swoim kandydatem obecnego wicegubernatora Tima Kaine'a. Jego republikańskim przeciwnikiem, którego poparł prezydent George W. Bush, był Jerry Kilgore. Kaine wygrał przewagą 5 punktów procentowych.
W czasie kampanii Kilgore zarzucił Kaine'owi, który jest wicegubernatorem stanu, w którym wykonano, zaraz po Tekasie, najwięcej wyroków śmierci od roku 1976, że jest przeciwnikiem NWK i że nie żądałby jej nawet dla Saddama Husajna czy Hitlera.