Również prośba u miejscowego proboszcza parafii, na której włościach ojciec Bryka musiał wywiązać się z obowiązku pańszczyzny, nie dały pozytywnego rezultatu. Hrabia Krasicki i proboszcz parafii w Dubiecku nie zgodzili się na zwolnienie Bryka z obowiązku pracy i możliwości kształcenia na uniwersytecie. Według panującego prawa jedyna możliwością zwolnienia z obowiązku pracy pańszczyźnianej na dobrach właściciela było wstąpienie do wojska C. i K. monarchii.

Bryk objął posadę lekarza wojskowego, co uratowało go przed pańszczyzną. Pracował w kilku szpitalach garnizonowych do 1852, kiedy to podjął na Uniwersytecie Jagiellońskim wykłady z medycyny sądowej, a po śmierci Ludwika Bierkowskiego (1860) został profesorem chirurgii. Od czasu konfliktu z hrabią Krasickim i miejscowym proboszczem Bryk bardzo niechętnie odnosił się do wszystkiego co polskie i katolickie, argumentował to faktem, że oczekiwał od hr. Krasickiego i od kościoła większej postawy patriotycznej i wsparcia jako rodaka w karierze naukowej.