25 listopada „Singapore Maru” i „Dainichi Maru” zawinęły do portu Moji na wyspie Kiusiu. Liczbę jeńców, którzy w czasie rejsu zmarli w ładowniach „Singapore Maru” i zostali pochowani w morzu, szacuje się na 60, 62 lub 63. Kolejnych 80 jeńców zmarło na „Dainichi Maru”. Spośród około 2,2 tys. jeńców, którzy dotarli żywi do Japonii w ładowniach obu statków, od 280 do 320 znajdowało się w tak ciężkim stanie, że nie byli w stanie zejść na ląd o własnych siłach. W ciągu następnych sześciu tygodni 127 jeńców zmarło z powodu chorób lub niedożywienia.
„Singapore Maru” jest zaliczany do grona japońskich „piekielnych statków” (ang. Hellships).
Epilog Fakt, iż tak wielu jeńców, których przewożono w ładowniach „Singapore Maru” i „Dainichi Maru”, zmarło lub przybyło do Japonii w stanie kompletnego wyczerpania, zaniepokoił japońskie dowództwo. 10 grudnia 1942 roku Ministerstwo Wojny wystosowało tajny rozkaz nr 1504, w którym podkreśliło konieczność dołożenia wysiłków, aby jeńcy docierali do portów docelowych „w stanie gwarantującym zdolność do pracy”. Rozkaz ten w praktyce nie przełożył się jednak na poprawę warunków, które panowały na „piekielnych statkach”.