Bezpośrednio po przemówieniu Putina o 5:00 czasu wschodnioeuropejskiego (4:00 czasu polskiego) rozpoczęła się inwazja Rosji na Ukrainę. Ataki rakietowe miały miejsce na cele w różnych częściach Ukrainy, w tym w Kijowie i Charkowie. Silnie ostrzelane zostało jedenaście ukraińskich lotnisk, siedziby dowództw i stacje radarowe tworzące kijowską obronę przeciwlotniczą. W nalotach wzięło udział około 75 samolotów i 100 rakiet krótkiego i średniego zasięgu. Uderzenie z powietrza miało na celu zniszczenie kluczowych punktów obrony. Prezydent Ukrainy ogłosił wprowadzenie w całym kraju stanu wojennego.
Ukraińska Służba Graniczna potwierdziła, że jej granice z Rosją i Białorusią zostały zaatakowane: „Ataki na oddziały graniczne, patrole graniczne i punkty kontrolne przeprowadzane są z użyciem artylerii, ciężkiego sprzętu i broni strzeleckiej. Odbywa się to w obwodach ługańskim, sumskim, charkowskim, czernihowskim i żytomierskim”. O godzinie 9 czasu wschodnioeuropejskiego ukraiński Sztab Generalny poinformował, że po stronie rosyjskiej zginęło 50 żołnierzy, zostały zniszczone 4 rosyjskie czołgi oraz zestrzelono 6 rosyjskich samolotów. Niektóre zachodnie media (np.