Dzień później, podczas powrotu, przeciążona oblodzeniem maszyna opadła na lód i zderzyła się z krą lodową tylnym silnikiem, który oderwał się, a obsługujący go mechanik Vincenzo Pomella zginął. Odciążony tył sterowca uniósł się, a w lód uderzyła gondola sterownicza, przez co uległa ona roztrzaskaniu, a na lodzie pozostało dziewięciu ludzi. Znacznie odciążony sterowiec ponownie wzniósł się w powietrze, unosząc sześciu członków załogi znajdujących się w tylnej części aerostatu. Kierownik zespołu mechaników , mechanicy prawego silnika Calisto Cioccia i lewego – , sternik/takielarz oraz śpiący w tylnej części kadłuba prof. i dziennikarz Ugo Lago pozostali na pokładzie i zaginęli, ponieważ „Italii” nigdy nie odnaleziono.
Przebywające w oderwanej gondoli osoby pozostały na lodzie. Rozbitkowie mieli do dyspozycji namiot (po zabarwieniu go stał się znany jako "Czerwony Namiot"), radio i pewien zapas żywności. 31 maja trzej podróżnicy: Szwed dr , zastępca dowódcy „Italii” kpt. Adalberto Mariano i drugi oficer kpt. odeszli z kry z zapasem żywności (rozbitkowie mieli zapas znaleziony po katastrofie, a nadto Malmgren zdołał zastrzelić niedźwiedzia polarnego). Zamierzali po lodzie dotrzeć pieszo do lądu i sprowadzić pomoc.