oddział Ziembińskiego: 20 strzelców konnych, 78 jeźdźców.

Łącznie siły powstańcze liczyły około 900 osób.

Rankiem ludzie Lenartowicza zostali zaatakowani przez szpicę objeszczyków. Major Rynarzewski ruszył im z pomocą. Oddział Lenartowicza zajął Rzodkiewnicę i podprowadził wroga pod ostrzał powstańczy. Ci, mimo że słabiej wyszkoleni od carskiego wojska, przez kilka godzin prowadzili skuteczny opór. Około południa sytuacja zaczęła się zmieniać na niekorzyść powstańców: Rosjanie otaczali wieś Rzodkiewnicę. Major Rynarzewski został ciężko ranny i musiał wycofać się z pola bitwy, ale zrobił to dopiero po kilku godzinach. Ranni zostali adiutanci Józef Bogucki i Nieciewkiewicz. Dowodzenie objął kapitan Ostaszewski, który zdecydował o wycofaniu się do wsi Długie. Kapitan Lenartowicz na czele jazdy przasnyskiej zaatakował północne skrzydło Rosjan, uprzednio zostawiając w Rzodkiewnicy piechotę pod dowództwem kapitana Kurowskiego. To spowodowało oskrzydlenie piechoty rosyjskiej. W kontrataku jazda rosyjska zepchnęła powstańców do Krukowa, odcinając jazdę od piechoty. Major Rynarzewski zdołał wycofać oddziały z pola walki, chroniąc je przed całkowitym rozbiciem. Powstańcy przeprawili się przez rzekę Omulew i udali się na nocleg do Zdunka, po drodze mijając wsie Długie i Surowe.