Treść Autor zaświadcza, że C.K.N. pisał w dziennikach polskich od dziesięciu lat. Jest to więcej niż poemat w książce wydać. Wychodziła nawet gazeta Skimborowicza pod jego dewizą w okolicznościach, w których jasno się wyrażać było niebezpiecznie. U publiczności polskiej zasłużył sobie na uznanie za kilka dramatów znanych Zaleskiemu, Słowackiemu czy Krasińskiemu, z których niektóre zaginęły, inne gdzieś spoczywają, a jeszcze inne po kilku latach ukazały się. Z przypowieści Zbawiciela o starcu ślepym od urodzenia wynika, że nie drwi on z ciemności przyrodzonych, ale współczuje i leczy. Kiedy C.K.N. dostrzegł ciemne miejsca u korespondenta Czasu, wycięte fragmenty przesłał redakcji, ubolewał, udzielił rad. Nie drwił, a redakcję poprosił, by podano jego imię, aby za to sprostowanie odpowiadał. Tak wygląda czyn ze słowa.

Uwagi

Przypisy . . .

Bibliografia

Kategoria:Pisma literackie i artystyczne Cypriana Kamila Norwida