Pożar 1 sierpnia 2004 roku o 11:20 na pierwszym piętrze nastąpiły dwie eksplozje, które doprowadziły do wybuchu pożaru. Źródłem pożaru miał być grill znajdujący się w części gastronomicznej. Uważa się, że przyczyną szybkiego rozprzestrzenienia się płomieni był wadliwy komin grilla, z którego wyciekły gorące, łatwopalne gazy do sufitu, który również się zapalił. Spanikowani klienci tłumnie ruszyli do wyjść z budynku, jednak te zostały celowo zamknięte na życzenie właścicieli supermarketu, aby uniemożliwić ludziom ucieczkę z towarem bez płacenia za niego. Ochroniarz obiektu oddał nawet strzały ostrzegawcze z rewolweru, które miały zniechęcić ludzi do opuszczenia budynku. Spanikowani ludzie biegali po całym budynku w poszukiwaniu innego wyjścia i często ginęli osaczeni przez płomienie lub na skutek uduszenia dymem.

Przybyli na miejsce strażacy wybili dziurę w przeszklonej ścianie, umożliwiając opuszczenie supermarketu przez dziesiątki ludzi. Poszkodowanych było tak wiele, że transportowano ich do szpitali wozami strażackimi, radiowozami i prywatnymi samochodami. Ogień płonął przez siedem godzin, zanim strażakom udało się go ugasić. Ostateczna liczba ofiar śmiertelnych wyniosła 327 osób, a ponad 450 zostało rannych.