Tym samym, wpływ klanu dniepropietrowskiego na rynek gazu został ograniczony na korzyść klanu donieckiego.

Według Wiktora Zubaniuka, dziennikarza dziennika „Kommiersant”, w czerwcu 1996 roku, gdy premierem Ukrainy został Pawło Łazarenko, nastąpiło umocnienie klanu dniepropietrowskiego. Wówczas w Mariupolu doszło do połączenia dwóch największych zakładów metalurgicznych – Azowstalu i kombinatu imienia Iljicza. Kilku menadżerów zakładów Azowstal, zdecydowanie sprzeciwiających się temu zjednoczeniu, zginęło w niejasnych okolicznościach w wypadku samochodowym. W dniu ich pogrzebu rząd Ukrainy pod przywództwem Łazarenki ogłosił decyzję o połączeniu zakładów.

Według jednej z teorii, prezentowanej przez Zubaniuka, w lipcu 1996 roku Łazarenko chciał się udać do Doniecka na spotkanie z górnikami, aby doprowadzić do podjęcia ważnej decyzji w sektorze górniczym, z pominięciem klanu donieckiego. Zamach mógł mieć więc na celu ostrzeżenie premiera, aby respektował strefę wpływów klanu donieckiego, albo całkowite wyeliminowanie go, jako stanowiącego przeszkodę dla donieckich oligarchów. Według ówczesnego wicepremiera Ukrainy, Wasyla Durdyńca, Łazarenko zamierzał ustalić, gdzie podziały się pieniądze przeznaczone dla górników, których nigdy nie otrzymali.