Clinton zaprezentował się ostatecznie jako przedstawiciel nowej generacji demokratów i polityk trzeciej drogi, choć pozostawał w większym stopniu liberałem.

Nominacja na wiceprezydenta Clinton rozważał różne kandydatury na swego wiceprezydenckiego partnera na liście. Jedni doradzali mu, w tym George Stephanopoulos, aby wybrał Gephardta lub Cuomo, ale ten zdecydował się na Ala Gore’a.

Gore, były kongresmen, a wtedy senator z Tennessee, kandydował do nominacji w roku 1988, ale jej nie uzyskał (kandydatem został wtedy Michael Dukakis). W kongresie zasłynął jako krytyk polityki zbrojeniowej Reagana (choć, jako jeden z nielicznych demokratów, popierał interwencję w Zatoce Perskiej) i zwolennik ochrony środowiska.

Ciekawym jest fakt, iż własną kampanię o nominację na wiceprezydenta u boku Clintona prowadził też były gubernator Massachusetts (1963–1965) Endicott Peabody, w owym czasie człowiek 72-letni. Nikt jednak nie potraktował tego, chyba poza nim samym, poważnie.

Clinton miał w owym czasie 46 lat, a Gore 44. Ich łączny wiek jako listy, czyli 90 lat, jest najmłodszym tandemem wyborczym w historii dwóch głównych partii.