Mimo rozwiązania w 1949 zespołu Gillespie’ego, pozostał przy muzyce latynoskiej, którą grywał do końca kariery. Po wzięciu udziału w sesjach nagraniowych, których owocem stał się przełomowy w rozwoju jazzu album Birth of the Cool Milesa Davisa, przez krótki czas współpracował z Countem Basie’em, Earlem Hinesem i Johnnym Hodgesem. W 1951 został członkiem kwartetu George’a Shearinga, pianisty, który także zainteresował się wówczas muzycką afrokubańskiej. Grał z jego zespołem siedem lat, a następnie przez rok z Calem Tjaderem.

W 1958 przeniósł się do Los Angeles, gdzie przez ponad dziesięć lat pracował jako muzyk sesyjny. Nagrywał także dla filmu i telewizji. W 1971 wziął udział w zorganizowanym przez producenta George’a Weina tournée pn. „The Giants of Jazz”Joachim-Ernst Berendt, Od raga do rocka, wyd. PWM, 1979, s. 473. Uczestniczyli w nim także Dizzie Gillespie, Kai Winding, Sonny Stitt, Thelonious Monk i Art Blakey.