Polska Film miał swoją premierę w Polsce jesienią 1956 roku. Obejrzało go niewiele ponad 700 tys. widzów co klasyfikowało go na odległym, sześćdziesiątym miejscu premier polskiego kina 1956 roku. Bardzo spodobał się jednak krytykom. W wydaniu listopadowym tygodnik Film zamieścił na okładce kadr z filmu z Marią Schell oraz opublikował entuzjastyczną recenzję. Anna Przewłocka pisała w niej o znakomitym filmie. Chwaliła scenariusz (precyzyjnie stopniowana dramaturgia), kunszt reżyserii (doskonałe połączenie zarówno szczegółów jak i scen o charakterze epickim), aktorstwo Schell oraz zdjęcia. "Jest się czego uczyć u Käutnera" – kończyła swój wywód. Co ciekawe pisała o obrazie jako o filmie niemieckim. Inny polski krytyk – Jerzy Płażewski – uważał po latach, że film "wpłynął na losy sztuki filmowej w ogóle". Po kilkudziesięciu latach również świadomie określał obraz jako film niemiecki.
Po kilkudziesięciu latach od premiery obraz uznany został za jeden z niewielu ambitnych filmów niemieckojęzycznych tamtych lat. Również jako apel do ludzkości – ważny wkład w porozumienie narodów.