Część polityków Socjaldemokratycznej Partii Niemiec (SPD), mówiła także o „haniebnym pokoju wersalskim”. Spiskowa teoria żydokomuny była także reprezentowana w Monachium w latach 1920–1924 przez stowarzyszenia nacjonalistyczne, takie jak i biskupów katolickich, takich jak Michael von Faulhaber.

Określenie „listopadowi zbrodniarze” trafiło na podatny grunt społeczny. Kampanie nienawiści wobec osób tak określonych uzasadniały serię morderstw demokratycznych polityków, takich jak Kurt Eisner, (obaj z Niezależnej Socjaldemokratycznej Partii Niemiec), Matthias Erzberger (Niemiecka Partia Centrum), Walther Rathenau (Niemiecka Partia Demokratyczna) i innych w pierwszych latach Republiki Weimarskiej. Sprawcami byli często weterani Armii Cesarstwa Niemieckiego, którzy najpierw zorganizowali się we Freikorpsy, później w nielegalnych tajnych stowarzyszeniach, takich jak Organizacja Consul, lub w „stowarzyszeniach patriotycznych” tolerowanych przez rządy niemieckich krajów związkowych. Wśród tych grup panował konsensus co do tego, że celem było obalenie Republiki Weimarskiej i jej rządów w drodze brutalnych prób zamachu stanu. W tym środowisku ataki terrorystyczne i morderstwa przeciwników politycznych były tolerowane lub wspierane jako uzasadnione środki polityczne.