Iran odpowiedział, ogłaszając rozpoczęcie budowy nowego ośrodka wzbogacania i instalacje kolejnych wirówek.

Głównym celem ataku Izraela był podziemny zakład wzbogacania uranu w Fordo. Zniszczenie tego obiektu wymagało bomb zdolnych do przebicia 60 metrów skały. Zdaniem ekspertów tylko USA dysponowały bronią zdolną przebić górskie umocnienia. Były nią GBU-57 o masie 13,6 ton oraz samoloty B-2 Spirit, które mogły je przenieść w rejon celu.

Przebieg zdarzeń Działania izraelskie i amerykańskie 13 czerwca W godzinach nocnych i porannych Izrael dokonał ataku na różne cele w Iranie w ramach pięciu fal nalotów przy użyciu 200 myśliwców. Siły Obronne Izraela zastrzegły, że była to pierwsza faza „(...) prewencyjnej, precyzyjnej, połączonej ofensywy opartej na wysokiej jakości danych wywiadowczych w celu uderzenia w irański program nuklearny i w odpowiedzi na ciągłą agresję irańskiego reżimu wobec Izraela”. Jednocześnie o godzinie 03:00 ogłosiło, że państwo przechodzi w stan „aktywności niezbędnej”. Przeprowadzenie ataków powietrznych było możliwe dzięki działalności funkcjonariuszy Mosadu, którzy przeprowadzili operacje sabotażowe w celu porażenia i unieszkodliwienia irańskiej obrony powietrznej oraz wyrzutni pocisków dalekiego zasięgu, m.in.