Odpowiedzi były zróżnicowane. Cramer próbował bronić standardowej wersji przez uporządkowanie procesu tworzenia transakcji za pomocą hierarchii pseudoczasu. Kastner argumentowała, że zarzut nie obala interpretacji, a w jej wersji relatywistycznej nie daje się nawet sformułować w pierwotnej postaci. Inni autorzy próbowali bronić klasyczniejszej wersji za pomocą analizy konfiguracji absorberów i przebiegu fal. Lewis wskazywał natomiast, że część odpowiedzi nadal nie usuwa całego problemu i że spór pozostaje otwarty.
Drugim powracającym zarzutem jest niejasny status miejsca, w którym „zachodzi” transakcja. Jeżeli kolaps jest atemporalny i obejmuje całą strukturę emisji–absorpcji, to nie pasuje do zwykłego obrazu procesu lokalnego w czasie. Zwolennicy traktują to jako zaletę, bo mechanika kwantowa i tak wymusza opis globalnych korelacji. Krytycy widzą w tym koszt ontologiczny, który może być równie trudny jak problemy tradycyjnego kolapsu.