Tego samego roku wyjechał do Łucka (ówcześnie stolicy województwa wołyńskiego), gdzie objął posadę profesora języka polskiego w gimnazjum. Po przeprowadzce na Kresy z pewnością otrzymał zmianę przydziału wojskowego. Podczas ostatniego pobytu w Orlu Młynie w sierpniu 1939 roku był namawiany przez rodzinę do pozostania w domu, pomimo nalegań wrócił do Łucka.
Nie są znane okoliczności, w jakich dostał się do niewoli sowieckiej. Na początku marca 1940 roku rodzice otrzymali od niego kartkę ze „Wschodu” (obecnie zaginiona) z informacją, że jest zdrowy i czuje się dobrze. Kartka ta była ostatnim znakiem życia. Po odkryciu przez Niemców w 1943 roku grobów polskich oficerów w Katyniu rodzina domyślała się, że został tam zamordowany. Przeczucia bliskich zostały potwierdzone dopiero na początku lat 90. minionego stulecia po zakupieniu książki z Listą Katyńską, gdzie odnotowano jako miejsce śmierci nie Katyń a Charków. Wojenne losy Edwarda Urbana musiały wyglądać następująco. Po 17 września 1939 roku dostał się do niewoli sowieckiej. Przebywał w obozie