mają oni pomóc podczas łowów. Tomek zabawną, niezrozumiałą dla tubylców sztuczką, którą ci uznają za magię, łamie opór czarownika, który próbuje nie dopuścić do uczestnictwa Masajów w wyprawie. Bohaterowie organizują obławę na stado lwów nękające plemię.

thumb|Mapa Afryki z początku XX wieku Wyprawa musi nająć jeszcze tragarzy. Wybór pada na plemię Kawirondo, z którymi w dobrych stosunkach jest posiadający na sawannie swoją faktorię mulat Castenedo. Wkrótce wychodzi na jaw, że jest on handlarzem niewolników. Tomek i bosman uwalniają jego niewolnika – będącego w podobnym wieku co Tomek murzyna Sambo – i obiecują mu złożyć Brytyjczykom raport o prowadzeniu przez niego tego procederu. Wcześniej bosman wygrywa z mulatem walkę. Obaj wybawcy zyskują sobie wdzięczność uwolnionego Sambo, który na każdym kroku okazuje im swoje przywiązanie. Upokorzony Castenedo postanawia za wszelką cenę zemścić się na łowcach zwierząt. Za pomocą tam-tamów porozumiewa się z Kawirondo. Przy okazji okazuje się, że Smuga poznał mowę tam-tamów. Z inicjatywy Castenedo właśnie ów podróżnik nad Jeziorem Wiktorii zostaje ciężko zraniony zatrutym nożem.