Na podstawie rozgraniczenia różnych form działalności ducha Croce rozwijał swoje poglądy na sztukę. Jego zdaniem konkretyzuje ona bezforemny potok bezpośredniego doświadczenia: nie starając się ani odtwarzać rzeczy w postaci, w jakiej istnieją w rzeczywistości, ani moralizować – nie wiąże się ani z pojęciem prawdy, ani moralności i nie podlega żadnym prawom, przepisom czy kanonom. Postulat sztuki wolnej od nawarstwień niemających charakteru estetycznego wyrastał u Croce z dążenia do obiektywnego, nieuprzedzonego postrzegania zjawisk jako pewnych całości. Całości te według Croce są piękne dlatego, że są namiętnościami ujętymi w wyrazistą formę. Swego zasadniczego poglądu w sprawie autonomii sztuki bronił Croce w krytyce literatury oraz w nauce o literaturze, postulując ocenę dzieł wyłącznie ze względu na ich wartość artystyczną. Reprezentując w tej dziedzinie kierunek ekspresjonistyczny, nawoływał do badania tzw. wyrazów estetycznych. „Wyrazom” jako tworom duchowym przedstawiał „wyrazy” uzewnętrznione, czyli technicznie wykonane dzieło sztuki. Szczególnie ostro występował Croce przeciwko tradycyjnym klasyfikacjom według rodzajów literackich. W historii literatury na miejsce zwartych syntez historyczno-literackich postulował luźne zestawienie analiz poszczególnych dzieł branych z osobna.