W retrospekcji Lola, leżąc w łóżku z Mannim, wypytuje go o rodzaj uczucia, jakim ją darzy.
Bieg drugi Lola przerywa agonię, krzycząc „Stop!”. W tym momencie film rozpoczyna się ponownie w momencie, gdy Lola wybiega z mieszkania. Mija te same osoby, które napotykała w pierwszym biegu, lecz następstwo zdarzeń jest nieco inne.
Młody sąsiad tym razem podkłada jej nogę, więc Lola spada ze schodów, a w następstwie utyka i biegnie wolniej. Dobiega do banku ojca nieco później, słyszy więc ostrą rozmowę ojca z kochanką. Lola wpada w furię, wyszarpuje strażnikowi pistolet i napada na kasę banku. Udaje jej się uciec (wezwana policja bierze ją za ofiarę napadu), po drodze chce wsiąść do karetki, która tym razem nie wyhamowuje przed przenoszoną szybą, rozbija ją i zatrzymuje się. Lola dobiega na umówione miejsce na czas z pieniędzmi, zatrzymując Manniego w ostatniej chwili. Ten wychodzi na środek skrzyżowania i zostaje potrącony przez tę samą karetkę. Tym razem następują retrospektywne majaki umierającego Manniego, kwestionuje on trwałość uczucia Loli po jego ewentualnej śmierci. Lola stwierdza „Jeszcze nie umarłeś”.