Króla popierał dawny gubernator Gloucester Edward Massey. Istniała możliwość, że zdoła pociągnąć swoich przyjaciół prezbiterian do walki po stronie Karola II. Król postanowił urządzić w tym miejscu tymczasową siedzibę, podobną do tej, którą jego ojciec założył w Oksfordzie. To, że na czele armii stał król zarówno Anglii, jak i Szkocji, nie zmieniało tego, że siły Karola pochodziły głównie ze Szkocji. Główną przyczyną tego był fakt, że wielu Anglików-rojalistów nie chciało przyłączyć się do armii królewskiej, a niektórzy zwrócili swą broń przeciwko niej.
Karol przybył do Worcesteru 22 sierpnia, gdzie spędził 5 dni, pozwalając wypocząć swoim wojskom i jednocześnie przygotowując się do dalszych kroków. Udało mu się także zebrać pewną liczbę ochotników do jego wojsk. Zarządzony postój miała również negatywne konsekwencje dla rojalistów. Marsz na Worcester pozwolił uniknąć przedwczesnej bitwy i ruszyć na Londyn inną drogą – przez Worcester, a stąd do Londynu przez Lichfield. Postój spowodował, że doszło do bitwy, której kilka dni wcześniej udało się uniknąć. Cromwell podczas swego marszu na południe wypuścił kolejno dwie lotne kolumny pod wodzą hrabiego Derby. Lilburne całkowicie rozgromił nieprzyjacielskie siły w bitwie pod Wigan Lane w Lancashire 25 sierpnia, gdy te znajdowały się w drodze do swych sił głównych.