W 1909 roku w Paryżu Janowski rozegrał dwa treningowe mecze z Emanuelem Laskerem. W pierwszym meczu rozegrano zaledwie cztery partie, po dwie wygrane przez obu graczy. Drugi mecz (który niesłusznie postrzegany jest czasami jako oficjalny mecz o tytuł mistrza świata) na dystansie 10 partii zakończył się zdecydowanym zwycięstwem mistrza świata. Janowski wygrał jedną partię, tylko dwie zremisował. Mimo tak przekonującego zwycięstwa Lasker zaprosił Janowskiego do rozegrania oficjalnego meczu o tytuł mistrza świata, który odbył się w 1910 roku w Berlinie. Porażka Janowskiego była jeszcze bardziej dotkliwa niż rok wcześniej w Paryżu. Zremisował tylko trzy partie na jedenaście rozegranych (+0 -8 =3).
Po przegranych meczach z Laskerem siła gry Janowskiego nieco osłabła. Nadal jednak należał do szachowej elity i do końca życia brał udział w turniejach. Był zawodowym szachistą, lecz dochody z nagród nie wystarczały na dostatnie życie, zwłaszcza że był zapalonym hazardzistą. Przez wiele lat materialnie wspierał go zamożny artysta malarz Leonardus NardusGarri Kasparow Moi wielcy poprzednicy cz.1 str. 172, 185. Wybuch I wojny światowej zastał Janowskiego w Mannheim, gdzie brał udział w turnieju. Był przez krótki czas internowany, po czym wyjechał do Nowego Jorku. W USA grał w turniejach, wygrał m.in.