"Raileigh" uszkodziła go, ale zbliżająca się eskorta konwoju zmusiła ją do odwrotu.

29 grudnia, "Raleigh" i "Alfred" zaopatrzywszy się w amunicję wyruszyły z L'Orient we Francji i obrali kurs wzdłuż wybrzeży Afryki. Schwytali brytyjski statek płynący z Senegalu udali się Oceanem Atlantyckim do Indii Zachodnich. 9 marca 1778 w pobliżu Małych Antyli, "Alfred", oddalony nieco od "Raleigh" został schwytany przez brytyjskie statki HMS "Ariadne" i HMS "Ceres". "Raleigh", nie będąc w stanie dołączyć do "Alfreda" na tyle szybko by mu pomóc, płynęła dalej na północ i wróciła do Nowej Anglii w kwietniu 1778.

Oskarżony o tchórzostwo i niewypełnienie obowiązków za to, że nie pomógł "Alfredowi", kapitan Thompson został zawieszony wkrótce po przybyciu do portu. 30 maja 1778 wyznaczono na jego stanowisko Johna Barry'ego.

Barry przybył do Bostonu objąć komendę "Raleigh" 24 czerwca, gdzie okazało się, że statek jest bez załogi i zapasów. Na domiar złego spotkał się z brakiem wsparcia ze strony odpowiedzialnych za statki urzędników, lecz pomimo ich złej woli zaciągnął załogę i dopilnował aprowizacji.