Miesiąc po incydencie prokurator wystąpił o uniewinnienie Tadeusza Mościckiego. Zarówno on, jak i obrońca maszynisty stwierdzili, że incydent z 9 kwietnia 1992 potwierdza hipotezę, iż 20 sierpnia 1990 w Ursusie doszło do awarii sygnalizacji. Zdaniem obrońcy, wypadek z 1990 miał również wykazać chaos panujący w Polskich Kolejach Państwowych.

Wyrok został wydany 5 maja 1992 przez Sąd Rejonowy w Warszawie. Tadeusz Mościcki został uniewinniony. W uzasadnieniu wyroku wskazano, że sąd nie znalazł jednoznacznej przyczyny wypadku, zaś jedynym źródłem dowodów były zeznania maszynisty, ponieważ materiał dowodowy po katastrofie nie został dostatecznie zabezpieczony.

Upamiętnienie wypadku Pierwsze starania w kierunku upamiętnienia katastrofy podjęto w 2022. Władze dzielnicy Ursus w 2023 odmówiły postawienia pomnika, tłumacząc, iż ofiary nie mieszkały w Ursusie, dzielnica nie ma na ten cel pieniędzy, zaś inicjatywa powinna wyjść od Polskich Kolei Państwowych, ponieważ to na ich terenie doszło do wypadku. PKP SA stwierdziła natomiast, że inicjatywa powinna wyjść od samorządu.