W jednej ręce mają koszyk z sieczką, w drugiej – drewniany młotek z długą rękojeścią, oplecioną bibułą.
Życząc świąt Zmartwychwstania Pańskiego, wygłaszają oracje, które łączą w sobie elementy dawnych pieśni wielkopostnych, kolęd kantyczkowych, dialogów komicznych i rymowanek. Chodzą od domu do domu, stukając o podłogę laskami pucherskimi (w kształcie młotków lub siekierek) i recytują np.:
Ja żaczek maluty, Pogubiłem paputy. Chodziłem do nieba, Za kawałkiem chleba. Chciałem się wrócić, Nie chcieli mnie puścić. Przyjmijcie mnie państwo za ciurę, Będę ja łapał sąsiadowe kurę; Stoi ciura w płocie, Będzie kij w robocie...
lub:
Wstańcie gospodyni, wstańcie gospodarzu, Bo już dzień nastaje, Pucheroki na podwórzu. Popatrzcie się na mnie i rzetelnie obsłużcie I duże jajeczka do koszyka włóżcie. Żebym se nie myślał, żeście bardzo skąpi, Kto pucheroka polubi, ten do nieba wstąpi!
Otrzymują za to jedzenie, głównie jajka oraz drobne datki, które zbierane są do koszyka.