Nie byli oni uczniami albo zwolennikami Nestoriusza, ale widzieli w formule chalcedońskiej odrzucenie tez Cyryla i podkreślali mocno prawdę o dwóch naturach w Chrystusie.
3) trzecia grupa to "neochalcedończycy", którzy uważali, że Sobór Chalcedoński potępił Eutychesa i jego teorie, ale nie miał zamiaru negować istotnych twierdzeń Cyryla. Neochalcedonizm był więc próbą przedstawienia definicji chalcedońskiej tak, aby nie stała ona w sprzeczności z teologią Cyryla.
Duże zasługi dla neochalcedonizmu położył cesarz Justynian I Wielki, który próbował nakłonić teologów do dwóch spraw:
1) zaaprobowania koncepcji mnichów scytyjskich, obecnej w Rzymie i w Konstantynopolu, a wyrażonej w formule: unus de Trinitate passus est (jeden z Trójcy cierpiał), która miała podkreślić jedność podmiotu (boskiego) w Chrystusie.
2) pogodzenia formuły chalcedońskiej w dwóch naturach z formułą Cyryla jedna natura Słowa Boga wcielona. Cesarz chciał w ten sposób uzyskać zbieżność stanowisk, pokonując rozbieżności terminologiczne.