Jednak ORP „Sęp” w tym czasie na trwałe wpłynął na naszą wizje tego jak wyglądał ORP „Orzeł”, gdyż w filmie Leonarda Buczkowskiego „Orzeł” z 1958 roku zagrał rolę swego brata bliźniaka okrętu ORP „Orzeł” w tym czasie „Sęp” był już po przebudowie, a więc z filmu znamy „Orła” z rosyjskim działem B-24-P kalibru 100 mm nie osłoniętym maską. Przedwojenne działo nie mogło uczestniczyć w obronie przeciwlotniczej.

Armata 105 mm L/40 Bofors powstała według specyficznych wymagań broni dla okrętów podwodnych. Gdy okręt się zanurzał lufa działa była zaślepiana specjalnymi zamknięciami od strony wylotu lufy i zamka. Sposób zamocowania działa na polskich okrętach podwodnych można uznać za wyjątkowy. Działo ustawione było na obrotowej platformie pokrytej gretingiem i wbudowanej w pokład okrętu. Działo obracało się wraz z tą platformą na której znajdowała się obsługa i maska osłaniająca działo. Przód kiosku za maską w położeniu zero, nie miał przedniej ściany, gdyż podawano stamtąd amunicję.

Polska komisja powojenna nie oceniała jednak tego sposobu montażu działa zbyt wysoko. Argumentowano, że istniejąca maska wraz z obrotową podstawą w dużym stopniu utrudnia obsługę działa podczas strzelania na burty i zmniejsza szybkostrzelność. Zdarzały się też nieszczęśliwe wypadki.