Natomiast w drugiej powieści pt. „Złote cielę” Ostap Bender cudem „powraca do życia”, ale mając bliznę na szyi. Teraz Bender jest doświadczonym fachowcem, który posiada znajomość „czterystu względnie uczciwych sposobów przywłaszczania cudzych pieniędzy”. Tym razem jego celem jest zdobycie fortuny (która jest mu potrzebna by wyemigrować do Rio de Janeiro) przez szantażowanie nielegalnego milionera Korejki. W tym celu Bender tworzy międzynarodowy zespół współuczestników (sam Bender podkreślał, że jest synem obywatela tureckiego) składający się z: uczciwego kieszonkowca-pechowca Szury Bałaganowa (Rosjanina), drobnego oszusta w swoim wieku, Michała Panikowskiego (Żyda) oraz szczerego i szlachetnego Polaka (właściciela i kierowcy samochodu „Antylopa-Gnu”) Adama Kozlewicza. Kiedy Bender staje przed wyborem – miłość do Zosi Sinickiej lub milion rubli – wybiera fortunę. Milion ten nie przynosi mu jednak szczęścia w stalinowskim ZSRR i Bender dokonuje nieudanej próby ucieczki przez graniczący z Rumunią Dniestr, ale zostaje obrabowany przez żołnierzy rumuńskiej straży granicznej i zmuszony do powrotu do ZSRR. Na zakończenie Bender stwierdza: „Owacje są zbyteczne!