W latach 30. współpracował z wieloma producentami i reżyserami żydowskiego pochodzenia, co wzbudziło plotki, jakoby sam Krawicz miał być Żydem. W październiku 1939 antysemicka jednodniówka "W natarciu" opublikowała te pogłoski jako fakt. Pomimo tego reżyserowi udało się podczas okupacji pokazać w kinach filmowane przed wojną filmy Sportowiec mimo woli i Ja tu rządzę. W okupowanej Warszawie Krawicz prowadził sklep filatelistyczny przy ul. Marszałkowskiej 114. Był podejrzewany o współpracę z Abwehrą i szpiegowany, jednak śledztwo w tej sprawie z 1951 wykazało, że Krawicz ukrywał w swoim mieszkaniu Stanisława Szebego, Żyda. Sugeruje się, że to dla odsunięcia podejrzeń o tę działalność reżyser miał utrzymywać poprawne stosunki z Niemcami.
Mieczysław Krawicz był szefem operatorów, którzy filmowali powstanie warszawskie. 13 września 1944 r. został ciężko ranny w głowę po wybuchu bomby, kiedy znajdował się na balkonie swojego mieszkania przy ul. Lwowskiej 8. Zmarł 4 dni później w szpitalu polowym na skutek odniesionych ran. Został pochowany w zbiorowej mogile powstańczej przy ul.