Dodatkowo Jan przy opisie pustego grobu wspomina jeszcze o chuście (soudarion), o której nie piszą pozostali ewangeliści.

Kolejnym źródłem, które mówi o płótnach pogrzebowych Jezusa, a dokładniej wspomina, co się z nimi stało po jego śmierci, jest pochodząca z II wieku Ewangelia Hebrajczyków, cytowana później przez św. Hieronima w De viris illustribus. Śledząc ten dokument, można dowiedzieć się, jakoby Jezus miał oddać swój całun „słudze kapłana” (Puero). Przy czym należy zauważyć, iż wśród historyków i badaczy całunu panuje pewna rozbieżność, bowiem niektórzy uważają, że kopista przepisujący Ewangelię Hebrajczyków pomylił się i zamiast słowa Puero w oryginale znajdowało się słowo Petro (Piotr). Stąd wniosek, iż po śmierci Jezusa płótno (lub płótna) mogło być zabrane przez św. Piotra. Tę relację potwierdzałby częściowo inny dokument pochodzący z IV wieku. W relacji św. Niny, ewangelizującej Gruzję, zamieszczona jest pewna wzmianka o płótnach Chrystusowych. Według niej płótna pogrzebowe przez pewien czas posiadała żona Piłata, potem przeszły w ręce ewangelisty Łukasza, a następnie miały trafić do Piotra. Niestety tak skromna baza źródłowa nie pozwala na dokładne ustalenie tego, co mogło się stać z płótnami Jezusa.