do przekopania pozostało wówczas około 9 metrów i sam zasypany górnik przyłączył się do akcji, wiedząc, w którą stronę kopać. Przyspieszyło to znacznie akcję i dwie godziny później, po 111 godzinach od wybuchu metanu ratownicy dotarli do Nowaka, który o własnych siłach pokonał z nimi 250-metrowy tunel ratunkowy i w dobrym stanie został wywieziony na powierzchnię. Jego uratowanie porównywano z podobnym przypadkiem Alojzego Piontka, który w 1971 przeżył 158 godzin w zawale w kopalni „Rokitnica”.

Okoliczności katastrofy Do katastrofy doszło 21 listopada 2006 około godziny 16:30 w pokładzie 506, na głębokości 1030 metrów. Górnicy kopalni wraz z pracownikami zewnętrznej firmy „Mard” pracowali od 18 listopada przy ścianie wydobywczej przeznaczonej do likwidacji, wydobywając sprzęt warty około 18 mln € (70 mln zł). Demontaż maszyn urabiających i elementów obudowy był prowadzony ze względu na trudne warunki pracy i zagrożenie dla górnikówProcedury były w »Halembie« zachowane. Miejsce wypadku znane było jako zagrożone metanem, co miało związek z poprzednim wypadkiem. W tym przypadku okoliczności wypadku były jednak znacznie poważniejsze.