Para za pomocą intryg zaczęła wyzyskiwać naiwnych arystokratów i nawet zdobyła sojuszników na dworze w Wersalu.

Afera z naszyjnikiem

Na przełomie lat 1784/1785 Joanna razem z mężem dokonali skandalicznego oszustwa rozegranego w imieniu królowej, lecz bez jej udziału i wiedzy. Joanna de Saint-Rémy, jako hrabina de La Motte, zaproponowała kardynałowi de Rohan, zabiegającemu o względy królowej Marii Antoniny, pośrednictwo w zakupie dla niej bardzo wartościowego naszyjnika. Podobno sama królowa nie mogła tego uczynić ze względu na sprzeciw męża, Ludwika XVI. Kardynał rad, że może przysłużyć się królowej, wynegocjował z oferentami umowę na sprzedaż naszyjnika za 1,4 miliona liwrów (w czterech półrocznych ratach). Joanna, która podała się za zaufaną przyjaciółkę królowej, sfałszowała uprzednio jej podpis na umowie, a kardynał de Rohan zakupił ów naszyjnik i niezwłocznie przekazał go hrabinie, a ona w jego obecności przekazała go rzekomemu posłańcowi królowej.