nie każda plamka lecz co druga leży na wspólnej linii w orientacji pionowej lub poziomej).
O tym złudzeniu optycznym można przekonać się obserwując reprodukcje zdjęć fotograficznych w starych gazetach, gdzie stosowano jeszcze małe liniatury rastra – jeżeli spojrzy się na takie zdjęcie z ukosa, to automatycznie spada wrażenie jakości reprodukcji, a linie zaczynają być bardziej zauważalne.
Innym uzasadnieniem dla kąta 45° jest fakt, że siatka rastrowa tak obrócona ma więcej linii w pionie i poziomie (o pierwiastek z dwóch) w porównaniu z układem 0°. Co prawda są to linie wtórne, dostrzegalne jako rzędy plamek rastra biegnące równolegle do przekątnej jego siatki, przez co ułożone są w tych liniach rzadziej i w przeplocie względem linii sąsiednich, jednak istotniejsze znaczenie ma liczba tych wtórnych linii, a nie gęstość plamek na nich. Można dzięki temu zreprodukować więcej szczegółów obrazu, gdyż najczęściej występującymi liniami w motywach obrazu są właśnie linie pionowe i poziome (np. mur ceglany, krawędzie budynków, okna, drzwi, słupy, latarnie, pnie drzew, linia horyzontu).