Zapowiadał w nim opatrznościową rolę narodów słowiańskich w nadchodzącej epoce, uzależniając to wszelako od zadośćuczynienia przez Rosję krzywd wyrządzonych Polsce i uznania przez Rosję, że Polska, która już raz ocaliła chrześcijaństwo, również obecnie, „daleką będąc od sprzymierzania się z bezbożnością i anarchią, oferuje światu cywilizowanemu przez jednoczenie religii z wolnością zbawienną latarnię morską pośród powszechnej burzy, pośród mroków politycznych, i będzie mogła w ten sposób ocalić cywilizację po raz drugi”.
W maju 1841 bezdzietne (po śmierci córki Walentyny 1811) małżeństwo Wrońskich przyjęło pod swój dach, bez przeprowadzenia formalnej adopcji, 19-letnią Batyldę (Batilde) Conseillant, która pełniła również z oddaniem rolę sekretarki filozofa. W rozpoczętym 14 czerwca 1842 kursie prelekcji o mesjanizmie w Collège de France Adam Mickiewicz omawiał mesjanizm Hoëné-Wrońskiego nie bez słów uznania. Ostatecznie jednak ogłosił, że wszystkie mesjanizmy racjonalistyczne, poza jego własnym oraz Towiańskiego, są „fałszywe”. Hoëné-Wroński z kolei uważał odtąd, że Mickiewicz dokonał „kradzieży” nazwy „mesjanizm” dla skompromitowania go, będąc przy tym manipulowanym przez „tajemniczą zgraję władającą światem”, tj.