Wiele lat później wspominał o tym w rozmowach ze swoim uczniem Gabrielem Liiceanu: „Wszystkie te porażki kierowały mnie ku filozofii i, by tak powiedzieć, wniosły swój wkład do sukcesu.”
Po ukończeniu liceum, w 1928 roku rozpoczął naukę na Wydziale Filologii i Filozofii Uniwersytetu Bukareszteńskiego. Przez następne trzy lata jego nauczycielem filozofii był najwybitniejszy rumuński profesor okresu międzywojennego Nae Ionescu, którego Noica nigdy nie darzył sympatią, pomimo wpływu Ionesco na jego twórczość. Początkowo nie należał do najpilniejszych studentów, jak wspomina Mircea Eliade, który był parę lat starszy od niego: „Przez pierwszy rok niezbyt często zjawiał się na wykładach, czytując po trochę wszystko, co mu wpadło w ręce. Lubił tańczyć, nie opuszczał żadnego wieczorku. Pod koniec pierwszego roku studenckiego żywota, latem, uświadomił sobie, że niczego nie dokonał, ani się nie nauczył. Postanowił więc zorganizować swe życie i studia w sposób bardziej inteligentny. Z największą punktualnością chodził na wszystkie wybrane przez siebie wykłady. Postanowił nauczyć się greki i spędzał kilka godzin dziennie na lekturze jakiegoś klasyka filozofii.” W roku 1931 ukończył studia filozoficzne broniąc licencjat na temat „Problem rzeczy samej w sobie u Kanta”, za który dostał u prof. P.P. Negulescu najwyższą ocenę.