Król Szwecji Karol XII ze zwykłą dla siebie brawurą osobiście prowadził atak idąc na czele przed frontem swoich wojsk i dla przykładu jako pierwszy wszedł w nurt rzeki Wabicz.
Generał Repnin wkrótce zauważył zagrożenie ze strony szwedzkiego klina tworzącego się między dwoma rosyjskimi obozami i rozkazał swym żołnierzom zwinąć obóz i ruszyć na północ w kierunku obozu Szeremietiewa. Pięć szwedzkich batalionów stawiło twardy opór, by nie dopuścić do połączenia się sił rosyjskich. Szeremietiew, słysząc odgłosy walki, wysłał w kierunku pozycji Repnina posiłki, lecz Szwedzi zdążyli już przeprawić na tyle duże siły, by uniemożliwić połączenie się wojsk Repnina z nadchodzącymi posiłkami. Repnin został wkrótce zmuszony do wycofania swych sił w kierunku wschodnim i południowym. Szwedzka kawaleria przeprawiła się przez rzekę zaraz po piechocie i przepędziła rosyjską jazdę w kierunku południowym.