Miesiąc później, 29 lipca, na pokładzie wybuchł pożar, podczas którego doszło do eksplozji bomb lotniczych, co doprowadziło do śmierci 134 marynarzy i zranienia 161, a gdyby nie udało się opanować pożaru, to groziło to zatonięciem okrętu.

O 10.50 czasu lokalnego podczas odłączania zasilania zewnętrznego od samolotu Phantom (przed jego przetoczeniem do katapulty startowej) przypadkowo została odpalona rakieta niekierowana Zuni. Pocisk przeleciał przez pokład i uderzył w samolot A-4 Skyhawk stojący naprzeciwko. Pocisk nie eksplodował (uzbrojenie następowało dopiero po kilkuset metrach lotu), ale rozbił podskrzydłowy zbiornik paliwa, które zapaliło się od iskier i płomienia wylotowego silnika rakietowego; ponadto od wstrząsu przy uderzeniu uległy odpadnięciu (z zamków podskrzydłowych) 2 bomby. Płonące paliwo objęło uderzony i sąsiedni samolot (pilotem którego był John McCain, który zdołał się ewakuować) oraz obie bomby na pokładzie. Pożar zostałby najprawdopodobniej szybko ugaszony przez strażaków, jednak po około 1 minucie eksplodowała 1 bomba na pokładzie otoczona płonącym paliwem, co doprowadziło do eksplozji kolejnych 8 (1 na pokładzie a 7 w sąsiednich samolotach). Eksplozja spowodowała powstanie otworu w pokładzie, przez który do wnętrza okrętu dostało się płonące paliwo.