Sprawa Coopera (FBI nadało jej kryptonim „Norjak”) jest jedynym nierozwiązanym przypadkiem porwania samolotu w USA i jednym z niewielu na świecie.

Sprawa Coopera wprawia w zakłopotanie służby rządowe oraz prywatnych detektywów od dziesięcioleci, wszelkie nowe informacje w sprawie zawsze prowadziły do ślepych zaułków. W marcu 2008 pojawiła się szansa na przełom, gdy dzieci odnalazły spadochron na obszarze, gdzie Cooper prawdopodobnie wyskoczył, niedaleko Amboy, w stanie Waszyngton. Jednak, zdaniem ekspertów, znaleziony spadochron nie mógł należeć do porywacza.

W ciągu wielu lat znaleziono kilka wskazówek związanych ze sprawą porwania samolotu. W 1978 tabliczka zawierająca instrukcję jak opuścić schody na ogonie Boeinga 727 (później potwierdzono, że pochodzi z tylnych schodów samolotu, z którego Cooper wyskoczył), została znaleziona o kilka minut lotu od prawdopodobnej strefy lądowania porywacza. W lutym 1980 ośmioletni Brian Ingram znalazł na brzegu rzeki Kolumbia 5880 dolarów w gnijących banknotach 20-dolarowych. Dowiedziono, że banknoty te były częścią okupu.