Po wybuchu powstania styczniowego Salinger zajął się wysyłką broni i innego wyposażenia do oddziałów powstańczych. Odkryła to policja carska: we wrześniu 1863 roku Salinger został aresztowany i osadzony w osławionym X Pawilonie Cytadeli. W październiku 1863 sąd wojskowy skazał go na zesłanie w głąb Rosji. Podróź na zesłanie w Krasnoufimsku trwała od 22 listopada 1863 do czerwca 1864. Do Petersburga zesłańcy, transportowani koleją, dotarli 7 grudnia 1863. Przewieziono ich stamtąd do Moskwy, gdzie dotarli w styczniu 1864 i po raz pierwszy od chwili aresztowania - a więc po pięciu miesiącach - mogli wziąć kąpiel. Salinger nakreślił przejmujący obraz stosunków panujących w więzieniu w Moskwie: w więzieniu moskiewskim powietrze było bardzo niezdrowe, robactwo nie dało spocząć. Codziennie był przydpływ i odpływ więźniów, ciągły gwar i krzyk [...], częste kradzieże, długie apele ranne i wieczorne, codziennie pod konwojem wolno było wychodzić na pół godziny na podwórze więzienne. W salach na noc były rozstawione kible, czyniąc powietrze trudnym do oddychania.