Nie mamy w całym kraju miasta, któreby tyle co Łódź zawdzięczało przemysłowi; miasta któreby przez przemysł z zupełnego zapomnienia, z zupełnej nicości podniosło się na ten stopień zamożności i rozwoju; miasta, w któremby wydatniej przejawiało się życie fabryczne – słowem miasta więcej typowo – fabrycznego. Łódź przoduje u nas całemu przemysłowi bawełnianemu i przez to na szczególną zasługuje uwagę, że na tle jej wydatnie określa się i cały rozwój i wszystkie zmienne koleje, jakie odznaczyły przemysłowe życie nasze, od zaczątków jego, przez całe ubiegłe trzydziestolecie.
I wreszcie ostatni fragment przedmowy, niosący już zapowiedź walki o pozytywistyczne etos pracy: gdy młodzież nasza otrząsła się z wiekowego przesądu i zaczyna wierzyć, że upotężniając żyły narodowego przemysłu, niemniej korzystnie służy interesom kraju, jak pracując na widowni służby publicznej, lub pługiem podnosząc bogactwo swojej ziemi.