Cyceron bardzo żywo interesował się teatrem, Attyk był zaś człowiekiem o wytwornym smaku; Cyceron wyrażał przy tym niechęć do ludowych gatunków teatralnych (a to w nich występowali nie tylko mężczyźni, ale i kobiety) – jest więc znaczące, że z imienia i pozytywnie wspomina aktorki mimiczne, osoby cieszące się w dodatku złą sławąW. A. Laidlaw, Cicero and the Stage, „Hermathena”, 94, s. 59.. U Horacego nie jest jasne, czy chodzi o jednego ekwitę, czy też o ich grupę – gramatyczne singularis equitem mogło tu być użyte jako synekdocha, oznaczać sekcję teatru, w której zasiadali ekwici – w takim przypadku Arbuskulę oklaskiwało wielu ekwitów. Określenie to mogło jednak być też rzeczywistą liczbą pojedynczą – w takim przypadku można widzieć w owym ekwicie samego Mecenasa (wtedy zawoalowane określenie go w utworze jako „ekwity” wypływać może stąd, że był on znany z odrzucenia zaszczytów senatorskich), który podobnie jak dla Arbuskuli żywi upodobanie dla elitarnej twórczości HoracegoPaul Allen Miller (red.), Latin Verse Satire. An Anthology and Reader, s. 173..