Do kraju wrócił ze stopniem licencjata prawa kanonicznego.

Po powrocie, jeszcze w 1926 roku został mianowany kapelanem w klasztorze Sióstr Niepokalanek w Szymanowie.

W 1931 wyjechał na kurację i odpoczynek do Zakopanego, gdzie jego stan zdrowia uległ polepszeniu. Następnie podjął służbę kapłańską w parafii Antoniego z Padwy (1931–1932), św. Aleksandra na Placu Trzech Krzyży (1932–1935) oraz parafii archikatedralnej św. Jana Chrzciciela (1935–1938) (wszystkie w Warszawie). W 1938 objął parafię w Górze Kalwarii.

II wojna światowa Wybuch II wojny światowej zastał go w Górze Kalwarii, gdzie pełnił obowiązki duszpasterskie także podczas okupacji. Taki stan rzeczy utrzymał się tylko do grudnia 1939 roku. W związku z wygłaszaniem przez niego kazań o treści patriotycznej oraz udzielaniem duchowego wsparcia Polakom, okupacyjne władze niemieckie nałożyły na niego areszt domowy. Nie mógł chodzić do kościoła, ani służyć jako kapłan. Nie skorzystał z proponowanej mu możliwości ucieczki, nie chcąc opuścić parafian. Za swą postawę poddawany był szykanom. Areszt domowy zamieniono mu na zwykły areszt, początkowo więziono go w koszarach, następnie w Przytułku dla Starców i Kalek w Górze Kalwarii. Stamtąd w kwietniu 1940 trafił na Aleję Szucha w Warszawie, a następnie na warszawski Pawiak.