stycznia 1943 r., odpierając kolejne coraz silniejsze ataki sowieckie, resztki 369 pp broniły się w okopach wzdłuż b. Akademii Sił Powietrznych ZSRR, które stanowiły ostatni punkt oporu. Dotychczasowy dowódca pułku płk Viktor Pavičić, znajdował się od dłuższego czasu w coraz gorszym stanie psychicznym, wydając rozkazy nieistniejącym oddziałom i żyjąc we własnym świecie. Kiedy otrzymał wiadomość od dowództwa macierzystej 100 Dywizji Strzeleckiej, że będzie zmieniony, uznając, że nie ma już żołnierzy poza kilkoma rannymi, zaproponował ppłk. M. Mesiciovi, objęcie swojej funkcji. W pierwszych dniach lutego ppłk M. Mesić na czele ocalałych żołnierzy dostał się do niewoli sowieckiej. W międzyczasie został zaocznie udekorowany przez Niemców Krzyżem Żelaznym 1 klasy. Z kolei władze NDH uznały go za zmarłego, pośmiertnie przyznając mu własne wysokie odznaczenie wojskowe i awansując do stopnia pułkownika. 150px|mały|Grób rodziny Mesiciów;