Kolorytu oddziałowi Langiewicza przydawała orkiestra wojskowa Tyrolczyków, czy też, wedle innych przypuszczeń, Czechów.
Przebieg walk Poczynania Langiewicza nie uszły uwadze majora Zagrzażskiego (Zagriażskiego). Dwa dni później nadszedł on, w sile kompanii piechoty i szwadronu dragonówM. Langiewicz podał inne szacunki sił nieprzyjaciela: pół sotni kozaków, szwadron dragonów, rota strzelców, rota piechoty (), pod miasto od południowego zachodu, od strony przedmieścia Staszówek, który Rosjanie bardziej raczej dla efektu, aniżeli wojskowej potrzeby spalili. Na tym jednak sukcesy Rosjan zakończyły się. Oddział rosyjski został bowiem powstrzymany salwami przygotowanych, ustawionych na wzgórzu Polaków. Obie strony ostrzeliwały się bezradnie przez kilka godzin, przedzielone rzeczką Czarną, Rosjanie nie mieli bowiem pomysłu na sforsowanie pozycji polskich, a Polacy, z braku artylerii i silnej kawalerii, nie mogli pokusić się o ostatecznie rozbicie przeciwnika. Dysproporcja strat była jednak na tyle duża na niekorzyść zaborcy, że w partii Langiewicza ułożono na ten temat piosenkę wojskową. W mieście spaliło się kilkadziesiąt domów.